Zasada podana w tytule pochodzi z dziedziny marketingu oraz autopromocji. Do napisania tego artykułu zainspirowały mnie artykuły, których autorem jest Alex Barszczewski, “Jak wybić się w życiu” oraz “Parę uwag o wychylaniu się“, które to artykuły gorąco polecam. Alex pisze o tym zagadnieniu pod kątem autopromocji, ja postaram się przybliżyć Wam to zagadnienie w kontekście sztuki uwodzenia kobiet.
W znakomitej większości nasi rodzice tłukli nam do głów, aby “Nie wychylać się”, no może ew. w nauce. Mówili, że jeśli chcemy mieć święty spokój to nie rozrabiajmy, nie obrażajmy, siedźmy cicho. Takie zachowania są pozostałością PRLu, ale obecnie mamy demokrację, wolność słowa, i dlatego tamte zachowania w dzisiejszych czasach przynoszą nam osobistą klęskę.
Kiedyś byłem na szkoleniu jednej z firm multilevel marketingu, czyli wiesz, co miesiąc miałem niby kupować od nich witamin za 1000 pln, a potem je sprzedawać. Witaminy miały niby cudowne właściwości i tak dalej i tak dalej. Ale usłyszałem tam jedno z ciekawych zdań (w tamtym miejscu miało ono powalić z nóg młodziaków, którzy wahali się przed przystąpieniem do tej sieci), a mianowicie:
Pociąg, którym jedziesz doprowadził Cię do miejscach w którym jesteś, jeśli chcesz być gdzie indziej musisz zmienić pociąg.
Innymi słowy, Twoje dotychczasowe działanie, zgodnie z zasadami tłoczonymi przez otoczenie “Nie wychylaj się” doprowadziło Cię do tego, że relacje z kobietami masz jakie masz, jeśli chcesz, aby te relacje uległy poprawie, musisz coś zmienić w swoim zachowaniu, w swoim życiu. Po prostu musisz zacząć się wychylać.
Nie zrozum mnie przy tym źle, nie chodzi o to, abyś zaczął nagminnie łamać zasady, czy (odpukać) prawo.
Powinieneś teraz wstać na chwilę od komputera, podejść do okna, lub pójść na spacer i zanim przeczytasz kolejne akapity, zastanowić się i przypomnieć sobie różne sytuacje ze swojego życia, w których zachowałeś się nieszablonowo, nie tak jak ogół, i jakie były z tego dla Ciebie skutki pozytywne, a jakie negatywne.
Wróciłeś, eh pewnie nie poszedłeś
, no nic, ale proszę, abyś po lekturze tego artykułu jeszcze raz się chwilę nad tym zastanowił.
Aby wykorzystać mechanizm wychylania się i korzyści z niego płynące, musisz zacząć coraz częściej się wychylać. Kobiety, które są w Twoim otoczeniu na pewno to zauważą, ba, wpłynie to pozytywnie na Twoje relacje z nimi.
Opiszę parę przykładów wychylania się, z moich doświadczeń oraz obserwacji moich przyjaciół.
Gdy na studiach wybieraliśmy promotora, do jednego z potencjalnych moich promotorów, tego u którego mogłem zrealizować mój pomysł na temat, poszedłem osobiście. Gdy zapytał mnie, po co przyszedłem, a ja mu powiedziałem, że chciałem go poznać, zanim zapisze się do niego na seminarium magisterskie, był w wielkim szoku, gdyż, dacie wiarę?, nikt wcześniej tak nie zrobił. Później traktował mnie o wiele lepiej, niż pozostałych studentów.
W pierwszej klasie liceum, wyjechaliśmy na wycieczkę w góry, był to zwykły obóz językowy, na który pojechała cała moja klasa. Byłem wtedy po uszy zakochany w jednej z koleżanek z klasy, kupiłem w kwiaciarni długą różę, i poprosiłem przypadkowego przechodnia (był mniej więcej w moim wieku), aby dostarczył różyczkę do pokoju dziewczyn. Informacja o kwiatku obiegła całą klasę w mgnieniu oka i gdy wróciłem do ośrodka, wszyscy już o tym wiedzieli. Z koleżanką spędziłem na prawdę przeurocze chwile, a do tego pozostałe dziewczyny z klasy, zaczęły patrzeć na mnie w delikatnie mówiąc, bardziej przychylny sposób.
Gdy szukałem pierwszej pracy, nie wysyłałem CV, wydrukowałem sobie kilka kopii i zacząłem wchodzić po kolei do firm, które mi się spodobały. Dajcie wiarę w ciągu paru godzin umówiłem się na 5 spotkań w sprawie pracy. Każdy pracodawca był zaskoczony, że przychodzę osobiście. Nawet jeśli teraz nie potrzebujesz pracy, bo nie chcesz lub nie musisz pracować, albo ze swojej dotychczasowej pracy jesteś zadowolony, możesz sobie wykonać takie ćwiczenie, to na pewno Ci nie zaszkodzi, a ew. pracy nie musisz podejmować.
Teraz przyjrzyjmy się jak można wychylić się, już bezpośrednio w związku z kobietami.
Zacznijmy od rzeczy prostych. Najpierw obserwuj sam siebie, Twoje reakcje na różne sytuacje z kobietami, zastanawiaj się, czy nie mógłbyś następnym razem zachować się inaczej.
W jaki sposób mogę się wychylić?
Przejdź się do perfumerii, gdzie kupujesz sobie zapachy. Spisz nazwy męskich dezodorantów oraz perfum, zbierz informacje o tym, jakie perfumy są sprzedawane w Polsce, a jakie nie. Zajrzyj na ebay.com lub do zachodnich sklepów z perfumami, i kup sobie takie, których kobiety nie czują na co dzień w pracy, szkole, uczelni, dyskotece.
Kup sobie buty w oryginalnym ciekawym kolorze. Większość mężczyzn nosi buty czarne lub brązowe, Ty kup sobie buty czerwone, zielone, lub niebieskie.
Podobnie zrób z garniturem, znalezienie czerwonego garnituru trochę potrwa, ale możesz również zamówić sobie u krawca. Nie są to jakieś kosmiczne ceny.
Jeśli aktualnie masz kobietę, i jeśli nie robisz jej śniadania do łóżka, zrób jej jutro, oczywiście wiesz co lubi najbardziej jeść na śniadanie.
Jeśli kupujesz kwiaty kobiecie, nie wybieraj tak oklepanych róż czy tulipanów. Zapytaj kwiaciarki o margaretki, lub wypatrz jakiś inny oryginalny kwiat.
Nie zapraszaj kobiet na kawę, zapraszaj je na koktajl, na ciastko z kremem, na czekoladę, ale nie mów na kawę. To bardzo oklepane i kobietom, gdy nieznajomy proponuje kawę, od razu włącza się reakcja automatyczna, on chce randki.
Nie zachwycaj się urodą kobiet, staraj się wyczuć jakie mają kompleksy (każdy ma), czy są to uszy, nos, nogi, dłonie. Zobaczysz to po tym, że stara się je w jakiś sposób ukryć. Kobiety ciągle są bombardowane komplementami typu: dawno nie widziałem tak pięknej kobiety, inne przymiotniki, które na kobiety raczej nie zadziałają, to: śliczna, atrakcyjna, zgrabna, pociągająca. Szukaj więc innych przymiotników związanych z tym, co możesz skomplementować.
Jeśli z kobietą masz już którąś z kolei randkę (przynajmniej drugą). Możesz zaprosić ją na piknik. Zauważ, że w większości filmów romantycznych pary wychodzą właśnie na pikniki. A kobiety lubią romanse i niejednokrotnie chciały by być zabrane gdzieś na łono natury w celach ogólno konsumpcyjnych (wiesz co mam na myśli).
Kiedyś dostałem w prezencie od koleżanek z pracy bokserki, z narysowanym z przodu członkiem, jakież było zaskoczenie kobiet, gdy na plaży zdjąłem spodnie. Wodziły za mną wzrokiem za każdym razem, gdy się poruszałem po plaży. (UWAGA – ostrożnie z tym trikiem, na plaży lepiej aby nie było dzieci, bo ich rodzice mogą być bardzo zdenerwowani takim faktem, czyli raczej małe plaże nad sztucznymi zbiornikami, lub jeziorkami.
Wszyscy dookoła narzekają na swoją pracę, na pieniądze, które zarabiają. Rób na odwrót. Mów, że jesteś zadowolony swoją pracą, że realizujesz się. No oczywiście jeśli jest to chociaż trochę prawdopodobne… Kobiety nie lubią malkontentów i ciągle niezadowolonych facetów. Podobnie jak Ty nie lubisz ciągle naburmuszonych kobiet.
Jeśli masz ciekawe hobby pisz o nim bloga lub webzina. Po roku takiej aktywności, gdy będziesz mówił o swoim hobby, tym czym się zajmujesz “po lekcjach” będziesz mógł podać adres, który prowadzić będzie do Twojego świata w Internecie. Takie zaangażowanie w swoje hobby rzadko się spotyka, więc jest Wychyleniem się.
Prowadź sobie zapiski, możliwe reakcje, sposoby w jakie chciałbyś się zachować, ale w danej sytuacji np. nie możesz, albo nie masz jeszcze na to odwagi. Z czasem przyzwyczaisz się do tych zapisanych reakcji i będziesz skłonny robić to co w danej chwili chcesz.
Faceci w większości boją się kobiet, boją się rozmowy z nimi, wynoszą je na piedestał i traktują jak boginie. Ty rób inaczej, traktuj je jak równe sobie, lub okazuj poczucie własnej wyższej wartości. Nie pokazuj swojego zainteresowania.
To na razie tyle. Z czasem temat niekonwencjonalnego zachowania, wychylania się, będę dalej opisywał.
Ciebie, jeśli jesteś odważny i masz już jakieś przemyślenia, zapraszam do zostawienia komentarza.
MR G.












Marzec 17th, 2007 o 4:23 pm
Calkiem spoko artykuli, fajne przyklady i dobre nakierowanie, choc pamietajmy, ze zmiana to haslo i ciezko czasmi to zrealizowac…
Marzec 21st, 2007 o 2:19 pm
To prawda, że wyróżnienie się z tłumu jest pozytywne, zresztą jak widać nie tylko w uwodzeniu kobiet, ale równiez w innych dziedzinach życia. Sam namawiam wszystkich znajomych, aby robili w życiu coś, co ich wyróżni z tłumu.
Marzec 29th, 2007 o 5:07 pm
Z wieloma wątkami się zgodzę, z niektórymi nie, ale to już indywidualna sprawa, każda kobieta to indywidualistka (moim zdaniem), jeśli ktoś chce trafić dobrze w jej potrzeby nie może brać pod uwagę zachowań i reakcji wcześniejszych dziewczyn/kobiet na pewne rzeczy, wyróżnienie się w tłumie to ważna rzecz, ale to co się mówi i robi równie ważna. Przynajmniej tak to u mnie wygląda. Jestem urodzonym rudzielcem, więc to samo w sobie stanowi rzadki akcent. Prócz schludnego ubioru i tego wyraźnego akcentu trzeba jeszcze zainteresować kobietę w rozmowie. Jak to zrobić? Słuchać! Wiele razy spotkałem się z opinią o mnie, że jestem świetnym rozmówcą. Ta opinia zaistniała dlatego, że dużo mówię o niczym ale dlatego, że mówię mało ale z sensem, i pamiętam to co kobieta mówiła 5 minut temu…
Maj 23rd, 2007 o 8:17 am
Ej wiecie co? Pewnie nie. Bardzo mi się podoba pewna dziewczyna, sory nie podoba tylko sie zakochałem
. Wyróżnij sie albo zgiń !!
, tylko nie wiem jak sie do tego zabrać, poporostu boję się jej reakcji, nie wiem jak do niej podbijać, nie mogę się jakoś przełamać. Ona już wie, że ją kocham, tylko tak jakoś się nienaturalnie zachowuje, jednym slowem wstydzę się jej, ona jest mało rozmowna, jak nie wiedziała że ją kocham to lepiej mi się gadało, boję się i niewiem jak ją spytać, żeby była moją dziewczyną. Pomóżcie !
Znalazłem na osiedlu zepsutą małą zabawkę, taką przyczepkę małą, przerobiłem ją trochę i nasypałem tam ziemi, szukam kwiatka którego tam zamontuję i mam zamiar ją dać swojej wybrance
Maj 25th, 2007 o 10:13 am
at Szczurek
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że masz naście lat (bliżej 10 niż 18
. Po pierwsze dobra rada, nigdy nie pytaj się kobiety, czy zostaniesz moją dziwczyną, tego typu pytanie zostaw na zaręczyny, wtedy zapytasz się, czy zostanie Twoją żoną…
Po drugie, jak ta dziewczyna dowiedziała się, że ją kochasz? Powiedziałeś jej to? Zostaw lepiej takie słowa, jak już ją lepiej poznasz.
Kiedyś również popełniłem taki błąd, laska dokładnie wiedziałą, że jestem w niej zakochany, niestety wtedy oddajesz dziwczynie piłkę, a ona może ją sobie wówczas kopać, tak jak chce.
Owa koleżanka (pozdrawiam Magdę S) w rozmowie powiedziała mi, że ona to pewnie by za mnie wyszła, ale gdybym miał więcej kasy. Powodem, dla którego nie byliśmy razem, były więc moje puste wówczas kieszenie.
Dobra koniec wspomnień
Wracając do tematu. Skoro boisz się z nią rozmawiać, musisz popracować nad Inner Game. Znajdziesz na moim webzinie sporo materiałów na ten temat. Najważniejsze w kontaktach z kobietami to się ich nie bać, one nie gryzą (no może czasami – Pozdrowienia dla Oksany z Kazachstanu
).
Pomysł na prezent dla dziewczyny super, ale ja bym z nim poczekał. Dawanie prezentów dziewczynie, z która nie jesteś, bez okazji, wydaje się nieco dziwne. Może ją to odstraszyć, a cel który sobie zakłasz stanie się jeszcze mniej osiągalny.
Skup się na zdobyciu jej zainteresowania, podziwu, spraw aby się dobrze z Tobą bawiła, aby się śmiała, czasem złościła (strategia push & pull).
Powodzenia
MR G.
Czerwiec 4th, 2007 o 7:32 am
to to ja az taki dziecinny jestem mam blizej niz 18 a tak sprecyzuje to mam 16 lat a narazie jest z nia coraz lepiej
:P
Wrzesień 20th, 2007 o 7:36 pm
Nie kumam jak można kogoś kochac po kilku rozmowach z nim… to jest troche dziecinne! nie twierdze ze jestem dorosly, ale takie zachowanie to żenada!!
Grudzień 5th, 2007 o 9:51 pm
hmm,z tym czerwonym gajerkiem to chyba przesada
ja mam czerwone sodnie i jak w nich chodze to moja laska sie ze mnie smieje i ogolnie kolezanki mowia ze niezbyt taki kolor podni a tym bardziej garniaka pasuje do faceta
ogolnie artykul ciekawy,ale niczego nowego sie nie dowiedzialem,a z tym wychylaniem,to ja sie od dziecka zawsze wychylylalem,teraz koncze technikum i ubiorewm rowniezsie wychylam,gdyz wiekszosc kolesi w szkole chodzi w roznego rodzaju bluzach itp,ja natomiast noesze eleganckie koszule i czesto spotykam sie z opiniami kolezanek
: Jarek wygladasz oszalamiajaco
pzdr
Październik 25th, 2008 o 7:37 pm
spoko dobrze że są ludzie którzy o tym piszą właśnie w ten sposób a nie rysują przepisu jak w wielu przypadkach na pewno polecę twoją stronę nie jednemu facetowi… tak trzymaj pozdrawiam
Listopad 23rd, 2008 o 3:14 pm
Wszystko dobre, co do sukcesu prowadzi, a sztuka leży w tym, żeby umieć wyczuć co w danym momencie podziała, i wraca słynne powiedzenie ,,Praca czyni mistrza”
) nie ma receptur, gotowych schematów,nie ma granic!!są tylko bariery które można przekraczać! czerwony garnitór np w dyskotece przesada, ale na wieczorku towarzyskim stylizatorów fryzjerskich kto wie…..pozdrawiam wszystkich odwaznych, co próbuja, a nie dywagują;)