Archiwum | Kwiecień, 2007

O czym rozmawiać na pierwszej randce.

Data wpisu: 24 Kwiecień 2007 autor: tomasz.moor


Udało Ci się, zdobyłeś Jej numer telefonu (Jak zdobyć numer telefonu od dziewczyny) i umówiłeś na pierwszą randkę (Kiedy umówić się na randkę). O czym masz z nią jednak rozmawiać? Prawie w ogóle się nie znacie. Co zrobić by nie strzelić gafy?
Postaram się pomóc. Początki nie zawsze są trudne, jeśli uda wam się złapać kontakt i okaże się, że “nadajecie na tych samych falach”, żadne porady nie będą Tobie potrzebne. Na początek zaś kilka wskazówek

- uśmiechaj się, to zawsze pomoże rozładować sytuacje
- opowiedz Jej czym się zajmujesz, co lubisz robić, jakie masz plany uważaj jednak byś nie wypadł na zakochanego w sobie narcyza, który nie umie mówić o niczym innym niż o sobie
- zadawaj pytania, miło jest wiedzieć, że interesuje was coś więcej niż nasz wygląd, ale uważaj aby Twoja wybranka nie czuła się jak na przesłuchaniu. Niech rozmowa będzie luźna, ale to Ty musisz zadbać o jej płynność
- możesz porozmawiać o jej rodzinie, jeśli jednak wyczujesz niechęć do tego tematu wycofaj się z niego delikatnie, poruszanie spraw osobistych przy pierwszym spotkaniu, nie zawsze jest dobre, zwłaszcza jeśli w rodzinie nienajlepiej się układa.
- poczucie humoru jest wspaniałym darem i jeśli go masz wykorzystaj go śmiało, pamiętaj jednak że nie wszystkie dowcipy mogą się spodobać twojej towarzyszce np. nienajlepszym pomysłem jest opowiadanie kawałów o blondynkach, jeśli taka właśnie siedzi przed tobą (chyba, że jej to nie przeszkadza i też potrafi się z nich śmieć, będzie to świadczyło o jej poczuciu humoru), uważaj byś nie był także zbyt złośliwy, możesz w ten sposób zrobić Jej przykrość, aczkolwiek mała złośliwość co jakiś czas nie zaszkodzi, nie bądź jednak bezczelny
- praca, studia są to bardzo dobre tematy na początku znajomości, bezpieczne i dające możliwość wejścia w bardziej prywatną strefę np. dom, rodzina czy plany na przyszłość
- masz jakieś zainteresowania? Lubisz czytać, słuchać muzyki, oglądać filmy? Jeśli tak, opowiedz jej o tym, miło jest posłuchać nowych i ciekawych rzeczy, może się też okazać, że macie podobne upodobania
- możesz także porozmawiać o obecnej sytuacji w kraju lub zagranicą, każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu wie na jakim świecie żyje, a dzięki temu możecie poznać swoje poglądy, należy jednak uważać by przypadkiem nie wdać się w zażartą kłótnię podczas obrony swego zdania
- nie używaj tanich komplementów, jeśli chcesz jej powiedzieć, że ci się podoba postaraj się być oryginalny
- nie polecam zbyt długich wywodów na temat twojego samochodu czy o ulubionej drużynie piłkarskiej chyba, że dziewczyna jest także ich fanką
- nie planuj na pierwszej randce waszej wspólnej przyszłości, nawet jeśli dziewczyna bardzo ci się podoba, my też możemy się wystraszyć takich zapędów
- seks, o tym każdy lubi rozmawiać, kobiety także, choć prawie żadna się do tego nie przyznaje, zalecam jednak by nie zaczynać pierwszej randki od tego tematu, po pierwsze by nie wyszło (przynajmniej od razu ;-) ), że jedyne o czym myślisz to seks, a po drugie deser na który trzeba poczekać lepiej smakuje, zadbaj o to, aby to Ona chciała o tym rozmawiać

Mam nadzieję, że tych kilka wskazówek pomoże wam podczas pierwszego spotkania. Pamiętajcie przede wszystkim o tym, by być spokojnym i naturalnym. Życzę powodzenia.

Miss True

Komentarze (16)

Urzeknij Ją swymi manierami.

Data wpisu: 23 Kwiecień 2007 autor: tomasz.moor

Pierwsze spotkanie, pierwsza randka, to momenty przełomowe, wtedy kreuje się pierwsze wrażenie, od którego będzie zależał dalszy los znajomości… Czytaj dalej

Komentarze (2)

Uniwersalne teksty na podryw ;)

Data wpisu: 18 Kwiecień 2007 autor: tomasz.moor

Do napisania tego artykułu skłoniły mnie maile od Was. Dostaję co jakiś czas pytania, prośby o zamieszczenie takowych PickUp Lines. Z czasem zamieszczę co ciekawsze, testowane przeze mnie teksty. Zastrzegam jednak, nie ma czegoś takiego jak uniwersalne teksty na podryw, tytuł tego artykułu jest po prostu zaczepny. Na dowód tego zamieszczę kilka przykładów, krótkich konwersacji i ripost kobiet, na te najbardziej oklepane odzywki – krążyło to swego czasu po Internecie. Nie mówię, że “morda w kubeł” i do kobiety to najlepiej się nie odzywać, ale nie podchodź do tekstów na podryw jak do listy, którą wystarczy nauczyć się na pamięć, aby zdobyc każdą kobietę. Teksy, które będę zamieszczał traktuj jako inspiracje, pracuj nad własnymi, pasującymi do Ciebie, Twojej pozycji, Twojego stylu. Czytając tego webzina wiesz, że jest mnustwo technik, sposobów i elementów, o które musisz zadbać. Kilka czy nawet kilkaset odzywek nie zrobi z Ciebie uwodziciela.

A teraz obiecane rozmowy:

ON: Myśmy się już gdzieś kiedyś spotkali…
ONA: Tak, pracuję w recepcji szpitala psychiatrycznego.

ON: Nie spotkałem Cię tu wcześniej.
ONA: Wiem. I więcej nie spotkasz.

ON: Jakie lubisz jajka z rana?
ONA: Niezapłodnione…

ON: Do mnie czy do Ciebie?
ONA: I to, i to. Ty idziesz do siebie a ja do siebie.

ON: Chcę Ci ofiarować siebie.
ONA: Przykro mi, ale nie przyjmuję tanich prezentów.

ON: Chciałbym do Ciebie zadzwonić. Jaki jest Twój numer telefonu?
ONA: Jest w książce telefonicznej.
ON: Ale nie znam Twojego nazwiska.
ONA: Też jest w książce telefonicznej.

ON: Dokąd lecisz moja mała?
ONA: Mała to jest Twoja pała.

ON: Ej, mała, jaki jest Twój znak?
ONA: Zakaz wjazdu!

ON: Pod jakim znakiem się urodziłaś?
ONA: Zakaz parkowania.

ON: No, dalej, kotku. Przyszliśmy tu przecież w tym samym celu
ONA: Dobra! W takim razie poderwijmy jakieś panienki

ON: Jestem tu, by spełnić wszystkie Twoje seksualne fantazje.
ONA: Potrafiłbyś być jednocześnie osłem i psem?

ON: Wiem, jak sprawić przyjemność kobiecie.
ONA: Więc spraw mi tą przyjemność i spadaj stąd.

ON: Powiedz, że pragniesz mnie mieć.
ONA: Och, tak, pragnę Cię mieć… w dużej odległości od siebie.

ON: Hej, malutka. A może Ty i ja i małe bara-bara?
ONA: Przykro mi, ale nie umawiam się z osobnikami innego gatunku.

ON: Twoje ciało jest jak świątynia.
ONA: Niestety, dziś nie ma nabożeństwa.

ON: Oddałbym Ci wszystko co zechcesz.
ONA: Dobrze. Zacznij od konta w banku.

ON: Skoro to miejsce jest zajęte, może zechciałabyś usiąść na mojej twarzy?
ONA: A dlaczego? Twój nos jest większy od Twojego penisa?

ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja.

ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa na randce…
ONA: To musiało być raz – nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.

ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić.
ONA: A co? Wychodzisz?

ON: Co byś powiedziała, gdybym poprosił cię o rękę?
ONA: Nic. Nie umiem równocześnie mówić i śmiać się.

ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu?
ONA: Czemu? Nie masz własnego?

ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
ONA: Nie, to był zwykły pech!

ON: Gdzie byłaś przez całe moje życie?
ONA: Chowałam się przed tobą.

ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy?
ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę…

ON: Czy to miejsce jest wolne?
ONA: Tak, a jeśli usiądziesz, to TO też będzie!

ON: Dla ciebie poszedłbym na koniec świata!
ONA: A zostałbyś tam?

ON: Gdybym zobaczył cię nagą – pewnie umarłbym ze szczęścia…
ONA: Gdybym zobaczyła cię nago – umarłabym ze śmiechu.

On: Chciałabyś się stad wydostać ?
Ona: Tak, jeśli tylko obiecasz, ze nie pójdziesz ze mną.

On: Hej, może postawić Ci drinka?
Ona: Może po prostu daj mi pieniądze…

On: Hej mała, czy bardzo bolało przy upadku z nieba???
Ona: Nie, czy długo jechałeś windą z piekła ?

Czy po takich odpowiedziach skazany jesteś na spuszczenie głowy, zaczerwienienie się i odejście bez słowa? Oczywiście nie. Zapraszam do przeczytania artykułu: Jak odpowiedzieć kobiecie, która spławiła Cię w bardzo niegrzeczny sposób.

MR G.

Komentarze (3)

Jak drzewiej bywało

Data wpisu: 14 Kwiecień 2007 autor: tomasz.moor

Uwodzenia to gra, która od zawsze leżał w naturze człowieka, jej reguły mogły ulegać zmianie na przestrzeni dziejów, jednak jedna podstawowa zasada pozostała taka sama… mężczyzna uwodzi, kobieta chce być uwodzona. Dzisiaj przedstawię w paru słowach, jak obyczaje relacji damsko-męskich ulegały zmianom w różnych epokach.

Zacznijmy od starożytności, kolebki naszej cywilizacji. Zanim pojawiło się chrześcijaństwo nagość i seks były traktowane bardzo naturalnie i raczej bez większych zahamowań, ścisłe reguły dotyczyły jedynie zawierania małżeństw. W okresie Cesarstwa pojawia się ciekawy obyczaj, w którym kobieta z wyższych sfer mogła posiadać tzw. cicisbeja, czyli przyjaciela domu. Towarzyszył on jej w czasie widowisk i uroczystości, ale oczywiście nie tylko. Mogli spędzać razem czas od rana do wieczora, dopiero wieczorem kobieta wracała do swego domu i męża, który oczywiście o wszystkim wiedział. Podobny zwyczaj pojawi się ponownie kilka wieków później.

Wiara chrześcijańska wprowadziła bardzo rygorystyczne zasady. Seks był uznany za coś złego i brudnego, pochwalany jedynie w celach prokreacyjnych. Dopiero pod koniec średniowiecza zaczyna się czas “miłości prowansalskiej” lub inaczej “miłości rycerskiej” (dobrze znany przykład miłości Tristana i Izoldy), które zazwyczaj pozostawały niespełnione. W tym okresie zaczynają sie pojawiać pierwsze reguły uwodzenia tzw “służba kobiecie”, w której mężczyzna starał sie o względy swej wybranki, ona zaś zwodziła go przez dłuższy czas, on nie mógł się jednak wycofać by nie stracić honoru. Gdy kobieta ulegała i oficjalnie ogłaszała go swym kochankiem, on po otrzymaniu nagrody, zaczynał poszukiwać innej i cała zabawa zaczynała się od nowa. Ciekawą grą była tzw “jazda konna”, podczas której na zmianę raz kobieta jeździła na plecach mężczyzny jak na koniu, raz sama robiła za konia. Pomimo tych pewnych swobód, które dotyczyły głównie dworów królewskich, ścisłe reguły wiary panowały aż do czasu renesansu.

Odrodzenie przynosi swobodę życia i myśli. Człowiek i jego potrzeby stają się najważniejsze i są zaspokajana jak tylko jest ku temu okazja, tak naprawdę nie ma w tym czasie specjalnych reguł uwodzenia, mężczyźni są szorstcy czasem wręcz brutalni. W XVI wiecznej Francji zostaje rozgraniczone pojecie stosunku płciowego i gry miłośnej, powszechne staje się stwierdzenie że: “oczy i ręce przyjaciół nie przyprawią rogów małżonkowi” dlatego też żona mogła sobie pozwalać na dość wiele.

Najciekawsze i najbardziej rozbudowane reguły gier miłosnych panowały na przełomie XVII-XVIII wieku we Francji, (bardzo dobrze ukazuje to film Stephen Frears’a “Niebezpieczne związki”). Grze uwodzenia i miłości oddają się głównie kręgi znudzonej swymi małżeństwami arystokracji. Kobiety uzyskują wolność i przyzwolenie do udziału w zabawach po wyjściu za mąż i urodzeniu pierwszego dziecka. Jest jedna podstawowa jednak zasada kobieta nie może mieć więcej niż jednego oficjalnego kochanka, wraca zwyczaj z czasów starożytnych. Kochanek staje się przyjacielem domu i opiekunem swej damy, jednak najpierw musi zostać przedstawiony oficjalnie na dworze królewskim. Natomiast jeśli kobieta chciała zakończyć swój romans musiała bardzo wyraźnie to okazać, dopiero wtedy mogła mieć następnego kochanka. Posiadanie więcej niż jednego mężczyzny u boku (nie licząc męża) było już uznawane za rozpustę. Co ciekawe za pruderyjną była uważana kobieta, które opierała się swemu adoratorowi dłużej niż dwa tygodnie. Mąż, partnera swej żony traktował jak przyjaciela, czasem nawet pomagał swej żonie w jego wyborze. Istniało tu jeszcze kilka innych ciekawych zasad np. wspólne obiady we dwoje mogły sie odbywać jedynie w domu kobiety, tak samo jak spędzanie wspólnych nocy odbywało się w sypialni małżeńskiej damy, Do złego tonu należało chodzenie samej kobiecie do domu jej kochanka. Do dobrego zwyczaju zaś należało opuszczenie łoża przez mężczyznę wcześnie rano i spotkanie w buduarze podczas śniadania już w większym gronie przyjaciół. Co na to mężowie? Oczywiście też posiadali swe kochanki, były to zazwyczaj inne zamężne damy. Co się zaś tyczy samego uwodzenia to tutaj wykorzystywano przeróżne sposoby, przelotne spojrzenia, muśnięcie dłoni, liściki ale przede wszystkim umiejętną rozmową, która wykorzystywała nieraz pseudofilozoficzne teorii oraz motywy sentymentalne i nakierowujące wyobraźnie na tematy seksualne.

Na początku wieku XIX w sztuce i literaturze dominuje romantyzm, miłość tragiczna i niespełnione. Jednocześnie coraz silniejsza pozycja burżuazji i mieszczaństwa zaczyna wprowadzać nowe zasady moralne. Od połowy XIX wieku aż do początków wieku XX zaczyna dominować purytanizm i związana z nim pruderia, kobieta traci prawo do odczuwania pożądania i potrzeb seksualnych zaś jej cnota często staję się kartą przetargową podczas zawierania małżeństw. Nie jest to dobry czas dla gier miłosnych, za to z niesłychaną prędkością wzrasta ilość domów publicznych w dużych miastach. Co było tego przyczyną? Cóż, w odróżnieniu od kobiet mężczyźni mieli całkowitą swobodę w kontaktach seksualnych jednak nie mieli dostępu do “porządnych” kobiet. Przyjął się za to zwyczaj, że mężczyzna zanim wstąpi w związek małżeński musi zdobyć doświadczenie by chociaż wiedzieć jak ma postępować ze swą nieświadomą małżonką. Nie tylko jednak przed ślubem mężczyzna korzystał z takich usług. By jaśniej przedstawić pruderię tamtych czasów, opiszę małą anegdotę w towarzystwie pewne kobieta opowiadał o kontaktach seksualnych jej męża z prostytutką a jednocześnie szminkowała sobie usta. Co wywołało zgorszenie wśród obecnych. Oczywiście publiczne malowanie ust.

I i II Wojna Światowa doprowadziła do ogromnych zmian światopoglądowych, niezależność kobiet i ogromnej swobody w relacjach damsko-męskich. Pomimo jednak ruchów feministycznych jedna zasada pozostała bez zmian nadal chcemy być uwodzone. Dzięki temu czujemy się piękne.

Miss True

Komentarze (1)

Wielki sekret, czyli co mówią oczy kobiety.

Data wpisu: 10 Kwiecień 2007 autor: tomasz.moor

Jest takie stare, ale bardzo trafne powiedzenie: „Oczy są zwierciadłem duszy”. Wprawny obserwator potrafi powiedzieć bardzo wiele o człowieku obserwując jego oczy oraz ich zachowanie. Pewnie dlatego, pierwsze czego uczą szpiegów, to czytać z oczu oraz ukrywać swoje emocje.Tak, można się przed tymi technikami zabezpieczyć, można również nimi manipulować. Ty jednak nie będziesz podrywać kobiet, które są po szkole dla szpiegów, a znajomość sygnałów wysyłanych przez oczy kobiety i ich znaczenia pozwoli Ci osiągnąć bardzo dobre rezultaty.

Sekret 1. Obcinka

To jeden z podstawowych elementów mowy ciała. Przypomnij sobie swoje zachowanie, gdy widzisz atrakcyjną kobietę. Najpierw patrzysz na jej twarz, a następnie wiedziesz oczami w dół jej pięknego kobiecego ciała. Mam rację?

Co w tym momencie zrobiłeś nazywa się obcinką (aka sprawdzenie) z ang. (check out).

Teraz posłuchaj. Kobiety robią dokładnie tak samo. Gdy jakiś facet wyda się kobiecie atrakcyjny, ona również chce go obejrzeć całego i obcinają go w dokładnie taki sam sposób.

Jeśli kobieta przygląda Ci się w ten sposób, znaczy to, że zobaczyła w Twojej twarzy coś, co jej się spodobało. Jeśli takowej obcince towarzyszy uśmiech, możesz być praktycznie pewien, że jeśli do niej podejdziesz ona będzie otwarta na rozpoczęcie znajomości. I nie ma znaczenia fakt, że gdy Wasze oczy się spotkają, to ona nagle odwróci się (może również z uśmiechem zakłopotania), to jest naturalny i instynktowny odruch. Ona pewnie podświadomie wie, że właśnie się odkryła przed Tobą, że pokazała Ci, że jej się spodobałeś.

Obcinka jest bardzo dobrym i silnym sygnałem. Problem w tym, że trudno ją zauważyć. Często nie zdajesz sobie sprawy z tego, że jesteś „badany” w ten sposób, poza tym obcinka często trwa tylko 2-3 sekund, więc łatwo ją przeoczyć. Jeśli więc zamierzasz szukać tego sygnału, musisz się naprawdę skupić.

Sekret 2. Powiększone źrenice.

Uwaga. Poniższe stwierdzenia odnoszą się do kobiet, które nie są pod wpływem alkoholu, papierosów lub innych używek, ani kobiet, które mogą być podekscytowane nową, niepokojącą sytuacją (np. zacięcie się w windzie). Poniższe stwierdzenia nie maja zastosowania również w przyciemnionych pomieszczeniach.

Źrenice u człowieka powiększają się z kilku powodów. Pierwszym z nich jest przyciemnienie. Oko, przez powiększenie źrenicy, zwiększa ilość dopływającego światła. Kolejnym powodem może być strach, następuje wtedy produkcja adrenaliny, która powoduje, że nasz organizm jest do większego wysiłku oraz skupienia. Tym zmianom również towarzyszy powiększenie źrenic. Trzecim powodem powiększania się źrenic jest podniecenie. Gdy rozmawiasz z kobietą uważnie obserwuj jej źrenice, jeśli są powiększone lub powiększają się w trakcie rozmowy i jednocześnie masz pewność, że inne czynniki tego nie sprawiają, możesz być pewny, że zaczynasz ekscytować kobietę, że pojawiają się u niej bardzo pozytywne odczucia lub nawet pożądanie.

Zdradzę Ci również pewien sekret, który umożliwi Ci doprowadzenie kobiety do orgazmu jakiego jeszcze nie miała. Gdy już znalazłeś się z kobietą swoich marzeń w łóżku, gdy kochacie się lub uprawiacie petting, staraj się obserwować jej źrenice. Na 3-5 sekund przed orgazmem jej źrenice powiększą się, oznacza to, że powinieneś na chwilkę przestać ją pobudzać (2-3 do 5 sekund) i następnie rozpocząć zabawę od nowa, gdy jej źrenice powiększą się ponownie, Ty znowu na chwilkę przestajesz. Możesz kobietę doprowadzać na sam skraj 10-20 nawet 30 razy. Po takim orgazmie odwdzięczy Ci się w sposób o którym nawet nie marzyłeś. Gdy rozmawiam z koleżankami bardzo często skarżą się, że ich mężowie, narzeczeni, faceci, kończą bardzo szybko. Dam Ci radę, nie spiesz się, a i Twoje przeżycia będą intensywniejsze i niezapomniane.

Sekret 3. Kontakt wzrokowy.

To Ci się na pewno spodoba. Dzięki temu sekretowi umówienie się z kobietą stanie się dla Ciebie proste jak zabranie dziecku cukierka.

Gdy widzisz kobietę, którą chciałbym poderwać w Twojej głowie zaczynają się kłębić tysiące myśli:
„Jest dla mnie zbyt ładna”
„Taka kobieta może mieć każdego faceta”
„Na pewno ma chłopaka”
Wszystko dlatego, że jesteś niepewny siebie (polecam artykuł Pozytywne nastawienie wewnętrzne), że boisz się odrzucenia, negatywnej odpowiedzi na Twoją propozycję spotkania, randki. W takich momentach możesz zastosować test kontaktu wzrokowego.

Wyobraźmy sobie sytuację:

Siedzisz w restauracji, stolik obok siedzi kobieta. Właśnie zamówiła kawę i czeka, aż kelnerka ją przyniesie. W tym momencie powinieneś patrzyć na jej oczy. Nawet jeśli ona nie patrzy na Ciebie w danym momencie. Patrz na nią przez cały czas. Ludzie w miejscach publicznych co jakiś czas rozglądają się dookoła. Takie sprawdzenie otoczenia jest naturalnym odruchem i towarzyszy zawsze ludziom, którzy w danym miejscu czują się niepewnie. Kobieta, na którą patrzysz, prędzej czy później spojrzy na Ciebie i wówczas nawiążesz kontakt wzrokowy. Gdy to się stanie, uśmiechnij się do niej. Jeśli ona odpowie uśmiechem, oznacza to, że masz otwartą drogę, aby się z nią umówić. Jeśli nie uśmiechnie się, po prostu odwracasz wzrok i szukasz kolejnej kobiety, która Ci się spodoba. Jeśli kobieta uśmiechnęła się do Ciebie, możesz powiedzieć jej (np. samymi ustami – ruchem warg) „Cześć”. Jeśli odpowie „cześć” (lub coś podobnego) możesz z pewnością siebie podejść do niej i rozpocząć rozmowę.

Ta technika jest dobra w restauracjach, pubach, hipermarketach, na plaży, praktycznie w każdym publicznym miejscu

Sekret 4. Skaczący wzrok

Nie śmiej się. Nie chodzi o oczopląs, czy jakąś inną wadę wzroku. Chodzi o sytuację, gdy jesteś z kobietą blisko, gdy np. nastąpiła chwilowa przerwa w rozmowie, tańczycie wolny kawałek itp. Gdy patrzysz na jej oczy, jej wzrok skacze z jednego Twojego oka na drugie, tak jakby chciała z nich czytać. Gdy to się dzieje, oznacza to, że ona jest gotowa na to, abyś ją pocałował.

MR G.

Komentarze (5)